Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
 
 
BUDOWA KSIĄŻKI XV W. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 27 kwietnia 2010 14:42

BUDOWA KSIĄŻKI XV W.

 

Forma książki drukowanej w pierwszych dziesiątkach lat produkcji typograficznej jest tak bardzo zależna od formy rękopisu, że bez znajomości morfologii kodeksu rękopiśmiennego ze schyłku średniowiecza trudno jest mówić o pierwszych inkunabułach. Zależność ta widoczna jest zarówno w ogólnym, układzie książki, jak w poszczególnych jej elementach, gdyż pierwsi drukarze całkiem świadomie starali się upodobnić swe wytwory do rękopisów.

A więc tak jak; rękopis, p i er w s z y  d r u k  n i e  m a  k a r t y  t y t u ł o w e j,

a wszystkie dane o autorze, .drukarzu, miejscu i roku wydania umieszcza na końcu, w kolofonie. Tak samo druk jak rękopis zaczyna się ustalonym zwrotem Incipit..., a kończy się Explicit... R ó ż n o r o d n o ś ć czcionek: liter ligatur, i skrótów o d p o w i a d a istniejącym rodzajom pisma średniowiecznego. Również kompozycja s t r o n y początkowo odpowiada ustalonym formom rękopisu. A więc biblie, dzieła liturgiczne i: prawnicze mają układ dwuszpaltowy, dzieła o treści świeckiej, literackiej, zwłaszcza wydania klasyków rzymskich — jednoszpaltowy. Tekst wymagający objaśnień umieszczano w małych odcinkach na środku stronicy i otaczano, go komentarzem. Przy. czym fragment komentowany był drukowany większymi, a komentarz mniejszymi czcionkami. Taki układ stronicy nazywał się modus modernus i wymagał już od drukarza wielkiej umiejętności w rozplanowywaniu materiału.

Podobna zależność od wzorów rękopiśmiennych widoczna jest również w dziedzinie ilustracji, na którą składały się: malarstwo miniaturowe, stosowane do luksusowych książek liturgicznych, marginalne floratury oraz kolorowany drzeworyt. Inicjały uncjałne, tzw. lombardy, dopisywane ręcznie oraz czerwone i niebieskie rubryki były takie jak w rękopisach. W piętnastowiecznych drukach zostawiano nawet puste miejsce na przewidziane inicjały. W środku takiego pola odbijano małą, drukowaną literkę, tzw. r e p r e z en t a n t ę, będącą wskazówką dla rubrykatora czy iluminatora, jaki inicjał ma w danym miejscu nanieść.

Druk jednak wypracowuje już bardzo wcześnie właściwy sobie element dekoracyjny, nie mający wzoru w rękopisach, mianowicie s y g n e t  d r u k a r s k i, przedstawiający znak rodzinny drukarza albo symbol własnościowy czy prawny. Na północy od Alp sygnety zawierały motywy heraldyczne lub fabularne zwierzęce, włoskie zaś miały monogramy, symbole biblijne, linie geometryczne itp.

Tak więc druk przyjmując wszystkie elementy od rękopisu dostosowuje je do nowej techniki, przekształca, zmienia, aż wreszcie, w latach siedemdziesiątych, wyraźnie już odrywa się od rękopisu, ustalając własne normy budowy i stylu książki.

Dla druków XV w. przyjęła się ogólnie nazwa: inkunabuły. Termin ten wiąże się z łacińskim słowem cunabula (=- kolebka), oznacza więc druki w początkowym okresie ich rozwoju — w kolebce (po niemiecku Wiegendrucke). Za początek inkunabulistyki, czyli nauki o książce XV w., przyjmujemy rok 1643, w którym ukazał się pierwszy katalog inkunabułów, sporządzony przez Jana Sauberta, dołączony do pracy o historii biblioteki norymberskiej.

 

[na podstawie Książka drukowana XV - XVIII w. - Helena SZWEJKOWSKA]